logowanie
Darmowe artykuły co 1 miesiąc!
Najnowszy artykuł
Losowy artykuł
| Jak mobilizować pracowników w trudnych chwilach? |
There are no translations available. Wydawałoby się, że wystarczy odpowiednio zmotywować pracownika, żeby z powodzeniem wykonał trudne zadanie, przy okazji dając z siebie wszystko. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy pracownik nie dość, że się nie spisze to jeszcze przedstawia racjonalne usprawiedliwienia dla swojego niepowodzenia? |
| Read more... |
Najchętniej czytane
- Wybrane techniki relaksacyjne
- Jak dobrać pytania rekrutacyjne?
- Test na poziom stresu
- Co to jest coaching i jak możesz na nim skorzystać?
- 8 "miękkich" błędów menedżerów
- Empatyczny znaczy mniej skuteczny?
- Wyzwól moc, która jest w Tobie!
- Jak delegować zadania?
- Wizualizacja - praca, sukces, pieniądze!
- 8 błędów w motywowaniu pracowników
| W 6 miesięcy od stresu do własnego biznesu! |
|
There are no translations available. ![]() Kiedy Daniel zdecydował się na coaching ze mną, miał już serdecznie dosyć swojej aktualnej pracy. Pracował w jednym z banków, zajmował się sprzedażą produktów bankowych, był też odpowiedzialny za kilka osób, które zajmowały się tym samym, co on. To, co męczyło go w pracy najbardziej, to ciągła presja na wyniki i brak wsparcia ze strony przełożonego. Zgłosił się do mnie z tematem chęci zmiany pracy. Rozpoczęliśmy jego coaching kariery. Wystartowaliśmy w momencie, kiedy Daniel miał już za sobą kilka miesięcy bezskutecznych poszukiwań pracy. Wysłał setki CV i listów motywacyjnych, jednak nie miał zaproszeń na spotkania rekrutacyjne. Powoli tracił nadzieję. Już na pierwszej sesji okazało się, że Daniel tak do końca nie bardzo wie, czego szuka. A skoro nie wiadomo jaki jest cel, bardzo trudno ten cel osiągnąć. Zaczęliśmy więc od tego, jak ma wyglądać jego nowa praca, co jest dla niego ważne, co chce zachować ze swoich wcześniejszych doświadczeń zawodowych, co chce mieć nowego, jaka ma być jego relacja z nowym przełożonym itp. Krok po kroku, przez pierwsze sesje coachingowe wydobywałam z Daniela jego wartości, priorytety, wizje i marzenia. Przerabialiśmy też ograniczające przekonania Daniela, który w pewnym momencie gotowy był już zrezygnować z wielu dla siebie ważnych spraw (stanowiska kierowniczego i wysokości wynagrodzenia), żeby tylko mieć "jakąś" pracę. Powiedziałam mu wtedy, że nie warto rezygnować z tego, co jest dla niego ważne, bo jeśli zdecyduje się na pracę, która już z góry nie będzie spełniać jego oczekiwań za kilka miesięcy znajdzie się dokładnie w tym samym miejscu, w którym był na początku naszej pracy, czyli w firmie, z której chciał się jak najszybciej wydostać i z szefem, z którym nie miał ochoty współpracować. Po jakimś czasie pojawił się u Daniela pomysł prowadzenia działalności gospodarczej, jako że odkrył jak ważna jest dla jego efektywności większa swoboda działania. Cały czas Daniel jednak miał przekonania, że jest jeszcze za młody na prowadzenie własnej firmy, że ma zbyt małe doświadczenie, nie ma pieniędzy na uruchomienie własnego biznesu itp. Te i inne przekonania nie pozwalały mu sięgnąć po to, czego pragnął. Pod moim czujnym okiem Daniel przepracował kilka ograniczających go przekonań. Kluczowym momentem dla niego i chyba najbardziej uwalniającym było przepracowanie ograniczających przekonań na temat sukcesu. Na którejś z kolejnych sesji coachingowych zrobiliśmy wizualizację celu Daniela. Od tamtej pory zaczęły się pojawiać pierwsze zaproszenia na spotkania rekrutacyjne. Za każdym razem pytałam go, czy ta propozycja spełnia jego oczekiwania. Cały czas jednak to nie było to. Pracowaliśmy dalej. Zachęcałam Daniela, żeby coraz wyraźniej precyzował i wizualizował swój cel. W międzyczasie dostawał ode mnie zadania domowe, które miały go przybliżyć do realizacji jego celu. W pewnym momencie naszej pracy Daniel nie był pewien, czy bardziej chce pracować na etacie, czy jednak prowadzić własną działalność gospodarczą. Pojawił się impas. Daniel widział przed sobą dwie drogi i nie mógł się zdecydować na żadną z nich. Każda wydawała mu się pociągająca i wiązała się z określonymi korzyściami, na których Danielowi zależało. Z żadnej nie chciał zrezygnować na rzecz drugiej. I zgadnij co się stało? Pojawiła się propozycja łącząca obie te drogi w jedną! Kiedy Daniel relacjonował mi, jak przebiegało jego kolejne spotkanie rekrutacyjne, byłam pewna, że jesteśmy blisko sukcesu. Daniel miał założyć własną działalność gospodarczą, stworzyć od podstaw zespół i współpracować na stałe z jednym z bardziej prestiżowych banków w Polsce na bardzo korzystnych warunkach finansowych robiąc dokładnie to, o co mu chodziło, wykorzystując swoje naturalne talenty. I już w zasadzie mieliśmy sobie pogratulować i podziękować za współpracę, kiedy okazało się, że... bank podpisał umowę o współpracy z kimś innym... Analizując całą sytuację w trakcie kolejnej naszej sesji coachingowej doszliśmy do wniosku, że to, co przeszkodziło Danielowi w podjęciu tego wyzwania to brak pewności, czy sobie poradzi i czy ta propozycja jest rzeczywiście dla niego. Zdarza się nam w życiu, że gdy o czymś marzymy i nagle nasze marzenie się materializuje i jest w nawet naszym zasięgu, to nie potrafimy wyciągnąć po to ręki... Znasz to z własnego doświadczenia? No więc przyjrzeliśmy się kolejnemu negatywnemu przekonaniu Daniela, które było związane z poczuciem zasługiwania i nagle po raz pierwszy od początku naszej współpracy, Daniel z pełnym przekonaniem stwierdził, że chce pracować w tym dokładnie banku, że to dla niego!!! Głośno sam przed sobą przyznał, że współpraca z tym bankiem spełnia wszystkie jego oczekiwania i zawiera w sobie kwintesencję tego, co jest dla niego ważne w działalności zawodowej. Tą sesję zakończyliśmy pytaniem, nad którym Daniel miał popracować do naszego kolejnego spotkania: "Co w takim razie może zrobić, żeby się tam dostać?". Zaledwie kilka dni później zadzwonił do mnie rozentuzjazmowany, że propozycja okazała się jednak nadal aktualna, gdyż bank postanowił nawiązać współpracę z jeszcze jedną osobą. Daniel miał pracować dokładnie z tym samym człowiekiem, z którym pierwszy raz się spotkał i który bardzo mu podpasował. Był wniebowzięty! Daniel zrealizował swój cel! Założył własną działalność gospodarczą, ma stałego Klienta, aktualnie rekrutuje współpracowników. Rozpoczyna nowy fascynujący etap swojego życia. Jest bardzo zadowolony ze swojego sukcesu i z mojego wsparcia w jego osiągnięciu! A Ty jaki wniosek dla siebie wyciągniesz z historii Daniela?
Artykuł opublikowano za zgodą Klienta.
Inne informacje, które mogą Cię zainteresować: Jak zwiększyć swój potencjał i zdolność do osiągania lepszych wyników? Tutaj dowiesz się o tym, jak mogę Ci pomóc osiągnąć wyższą skuteczność jako menedżer, lepszą współpracę w zespole, lepsze zarządzanie czasem lub inny zawodowy cel, który sobie postawisz. Jak mieć więcej satysfakcji z życia? Tutaj dowiesz się o tym, jak mogę Ci pomóc pogłębić ważne dla Ciebie relacje, dojść do równowagi między pracą a życiem osobistym lub osiągnąć inny osobisty cel, który sobie postawisz. |
Powiązane artykuły
PROMOCJA
|
200.00 zł
100.00 zł You Save: 50.00% |


